Forum - BOKSER.ORG
Zasoby ludzkie na koniec 2020 - Wersja do druku

+- Forum - BOKSER.ORG (http://forum.bokser.org)
+-- Dział: O BOKSIE SŁÓW KILKA (/forum-5.html)
+--- Dział: Boks zawodowy w Polsce (/forum-13.html)
+--- Wątek: Zasoby ludzkie na koniec 2020 (/thread-10104.html)



Zasoby ludzkie na koniec 2020 - Hugo - 21-12-2020 03:46 PM

Jak wiadomo, pozory mylą. Wg Boxreca mamy obecnie w Polsce około 250 bokserów zawodowych, czyli chyba więcej, niż kiedykolwiek wcześniej. Zdecydowaną większość z nich można jednak zaliczyć do bumów, kryptobumów, pseudoprospektów, journeymanów niskiej i średniej klasy, którymi nie mam ochoty się zajmować. Jest też trochę pięściarzy o większych umiejętnościach, którzy jednak nie rokują żadnych nadziei na przyszłość, gdyż praktycznie zmarnowali karierę z winy swojej lub promotorów (np. Łaszczyk) oraz paru weteranów z trudem człapiących po ringach, choć potrafiących jeszcze czasami dobrze zarobić (np. Wach). Ich również nie ujmę w poniższym zestawieniu, które podzieliłem na 5 kategorii.

1. Bokserzy ścisłej czołówki światowej (TOP10)
Michał Cieślak (waga cruiser)

Chyba najbardziej perspektywiczny obecnie polski bokser. Bardzo silny fizycznie i do tego obdarzony pewną mroczną charyzmą, którego Rafał Jackiewicz trafnie nazwał "mordercą o twarzy mordercy". Niestety prowadzono dotąd w sposób wołający o pomstę do nieba. W 2020 jego promotorzy (inni za pierwszym razem, inni za drugim) w tragiczny sposób zmarnowali dwie kapitalne okazje do doprowadzenia Michała do mistrzowskiego pasa (najpierw WBC, a potem WBO). Trudno powiedzieć, czy i kiedy podobne szanse się powtórzą, a Cieślak ma już 31 lat.
Mateusz Masternak (waga cruiser)
Masternak to najlepiej wyszkolony technicznie polski bokser od czasów Adamka, a przy tym wszechstronny i bez słabych punktów, nie licząc charakteru, który dotąd zawodził w najważniejszych ""ładnie przegranych" walkach. Przygoda z olimpijskim boksem nie poszła po jego myśli i Mateusz wrócił do grona zawodowców, tym razem trafiając pod skrzydła Andrzeja Wasilewskiego. Czy mu to wyjdzie na dobre? Trochę wątpię.
2. Bokserzy szerokiej czołówki światowej (TOP30)
Maciej Sulęcki (waga średnia)

W 2020 powrócił udanie na ring odniesionym w dobrym stylu zwycięstwem nad silnym fizycznie Sashą Yengoyanem. Potem słuch o nim zaginął. Podobno leczy kontuzję. On także ma już 31 lat i coraz mniej czasu na ponowne zaistnienie w wielkim boksie
Fiodor Czerkaszyn (waga średni/super średnia)
Wielki talent rodem z Ukrainy zmarnował w Polsce już prawie 3 lata i bardzo niewiele posunął się do przodu w sensie kariery. Ciągle obija jakichś podstarzałych journeymanów, a najwyższy czas byłoby go sprawdzić na dużo wyższym poziomie.
Paweł Stępień (waga półciężka)
Duży talent ostentacyjnie po macoszemu traktowany przez promotora. Od 2 lat praktycznie drepcze w miejscu, co częściowo tylko tłumaczą kontuzje.
Krzysztof Głowacki (waga cruiser)
Naprawdę trudno ocenić, na co stać jeszcze 34-letniego ostatniego polskiego mistrza świata. Nie licząc skandalu w Rydze, ostatnia walkę stoczył w listopadzie 2018 i wypadł w niej średnio. Title shota do pasa WBO z Lawrence'em Okoliem zablokował mu Covid, ale może dojdzie do tej walki w 2021.
Adam Kownacki (waga ciężka)
Nasz rodak z USA zapłacił w 2020 wysoką cenę za niefrasobliwie prowadzoną karierę, przegrywając niespodziewanie przed czasem z Robertem Heleniusem i obsuwając się mocno w rankingach. Planowany na 2021 rewanż to dla niego walka o wszystko
3. Solidni średniacy (TOP100)
Kamil Szeremeta (waga średnia)

W bardzo problematyczny sposób Szeremeta doszedł do walki z samym Gennadijem Gołowkinem o pasy IBF i IBO w grudniu 2020. Wykazał się ambicją i sercem do walki, ale umiejętności zabrakło i w efekcie został mocno obity. Jeżeli rzeczywiście zarobił na tej walce 600 tys. dolarów, to chyba powinien dać sobie spokój z kontynuowaniem kariery na poziomie sprzed pojedynku z GGG.
Robert Parzęczewski (waga super średnia/ półciężka)
Parzęczewski był objawieniem w latach 2018-2019, ale w 2020 przegrał w sposób tragiczny (choć jednocześnie pechowy) z Szerzodem Chusanowem. Chyba powinien wrócić do półciężkiej, gdzie szło mu lepiej, niż w super średniej.
Marek Matyja (waga półciężka)
Niby utalentowany, ale jakby cofnął się w rozwoju. Boksuje w sposób niezgodny ze swymi cechami psychofizycznymi (zbyt defensywnie), w czym można dopatrywać się błędów trenerskich.
Krzysztof Włodarczyk (waga cruiser)
Zastanawiałem się, czy w ogóle uwzględnić 39-letniego Diablo na liście, ale doszedłem do wniosku, że wciąż jeszcze na to zasługuje. Perspektywy niejasne i chyba niewielkie.
Łukasz Różański (waga ciężka)
Niepokonany bombardier o kiepskich warunkach fizycznych od lat bezskutecznie czeka na jakąś szansę. Ma już prawie 35 lat i może jej nie doczekać.
4. Prospekci
Mateusz Tryc (waga super średnia)

29-letni prospekt to chyba tylko w Polsce. Tryc ma dobrą podbudowę z amatorskiego boksu i pewne zadatki na dobrego pięściarza zawodowego. Prowadzony jest jednak drogą obijania bumów i trudno powiedzieć, czy doczekamy jakichś jego poważniejszych sukcesów.
Kamil Bednarek (waga super średnia)
24-letni Bednarek to chyba większy talent od Tryca, a w każdym razie bokser bardziej wszechstronny. Na razie doskonali się w obtłukiwaniu bumów.
Krzysztof Twardowski (waga cruiser)
Ten niedoceniany chłopak pokazał się z dobrej strony, nokautując pod koniec 2019 Krzysztofa Zimnocha. W 2020 stoczył 3 walki z raczej kiepskim rywalami i postępów nie uczynił. Jako 24-latek ma jeszcze na nie trochę czasu.
5. Kandydaci na prospektów
Rafał Wołczecki (waga średnia)

Ma za sobą osiagnięcia z boksu amatorskiego i dopiero 2 stoczone walki zawodowe. Dysponuje bardzo silnym ciosem, co wśród polskich bokserów w ostatnich latach stało się rzadkością.
Sebastian Ślusarczyk (waga półciężka)
Ślusarczyk to silny fizycznie zabijaka, który karierę zawodową rozpoczynał w Wielkiej Brytanii. Próba przestawienia go na boksera technicznego zakończyła się kompromitującą porażką z Pawłem Czyżykiem. Chyba lepiej, żeby Sebastian powrócił do swojego dawnego stylu i nokautów.
Paweł Augustynik (waga półciężka)
Kolejny bokser ściągnięty z ringów brytyjskich, tym razem przez grupę Queensberry Poland. Ma zadatki na dobrego boksera, ale musi sporo poprawić w swoim boksie.
Michał Soczyński (waga cruiser)
Silny fizycznie bokser z podbudową z amatorskiego boksu. Jako zawodowiec zadebiutował w grupie Queensberry Poland (nie ma nawet tej walki na Boxrecu) i wypadł słabo, zwłaszcza kondycyjnie. Na pewno zasługuje jednak na kolejną szansę.