Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 4 Głosów - 4 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Steve "USS" Cunningham
12-09-2014, 04:07 PM
Post: #51
RE: Steve "USS" Cunningham
@Hugo
Czagajew już nigdy nie osiągnie szczytowej formy. Wiąże to się z jego chorobą, która nie dość że osłabia organizm, to wyklucza stosowanie odpowiedniej suplementacji. To co widzieliśmy z Oquendo będziemy widzieli w następnych walkach.

Zobaczymy na ile jeszcze starczy Steveowi zdrowia na walkę na wysokim poziomie. Najmłodszy już nie jest, a i za sobą ma kilka ringowych wojen. Po tym całym Visini, czy jak on się tam zwie, Cunn powinien dostać walkę o stawkę. Niekoniecznie titleshot, ale eliminator. Bardzo chętnie zobaczyłbym jak Steve szkoli Głazkowa.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12-09-2014, 04:35 PM
Post: #52
RE: Steve "USS" Cunningham
Szkoda mi Czagajewa. W swoim czasie został skrzywdzony przez WBA odebraniem pasa. Teraz chyba chcieli mu to zrekompensować tym półpaścem WBA regular, ale wobec choroby wiele pożytku z niego miał nie będzie. Pozostaje mu główkować, jak i komu najlepiej go "sprzedać".

Wracając do Cunninghama, to rzeczywiście Głazkow jest w jego zasięgu, gdyż niezbyt mocno bije. Jednak już taki Ortiz lub Perez mogą być dla niego nie do przeskoczenia, ze względu na jego powszechnie znaną szklankę. Generalnie dla mnie to jest jeden z wielu bokserów, którym w pełnym rozwinięciu skrzydeł przeszkodził brak wagi super cruiser do 100 kg. Uważam, że ustanowienie takiej kategorii jest pilnie potrzebne.

http://www.the-best-boxers.comIdea
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12-09-2014, 04:45 PM
Post: #53
RE: Steve "USS" Cunningham
Zgadzam się, że Steve to zawodnik absolutnie czołowy, ale jednak z silnymi fizycznie i dużymi rywalami, to będzie miał zawsze kłopot. Już pomijając walkę z Fury'm, który zwyczajnie zajechał Steve'a, to widzieliśmy co się działo w walce z Mansourem. Cunningham wygrał dzięki wielkiemu sercu do walki, ale miał ogromne kłopoty.

Nie dość, że Steve nie jest silny fizycznie, to w dodatku ma słabą szczękę i wiele ciężkich walk już za sobą. Powienien celować w małych ciężkich jak Adamek czy właśnie przede wszystkim Głazkov. Myślę, że Steve mógłby ograć Ukraińca tak wyraźnie, że nawet sędziowie nie daliby rady tego odkręcić. Serdecznie odradzam Cunninghamowi walki z pięściarzami takimi jak Kliczko, Wilder, Stiverne czy Fury. Ryzyko nokautu ogromne. Jednak każdą decyzję USSa zrozumiem, wszak walczy o życie swojej córki.

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcSZ6HrOgUZARUBPDT4RLFV...mKD--0RfJQ]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-10-2014, 01:03 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-10-2014 01:04 PM przez Gogolius.)
Post: #54
RE: Steve "USS" Cunningham
Walka Steve'a juz za chwile, naprzeciwko Visinia Natu, naturalny ciezki z rekordem 10-0(8KO). Natu jak i wiele innych ludzi zwiazanych z boksem dolozyli sie do funduszu pokrywajacego rachunki zwiazane z leczeniem corki Cunninghama. USS oficjalnie za to podziekowal i wyznal ze po walce chetnie pojdzie z Natu na piwo.

Im dluzej patrze na Amerykanina tym bardziej dochodze do wniosku, ze robi podobna rzecz co Hopkins: przesuwa granice boksu. Kat olewa date urodzenia, a Steve gwizdze na naturalne predyspozycje i biologie. Znow wychodzi do goscia, ktory nie tyle moze go pokonac co skonczyc kariere jednym ciosem. I to w walce z zawodnikiem malo znanym, za zwyciestwo nad ktorym w rankingach nie zyska.
Za to respectu przybedzie mu od groma.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-10-2014, 05:08 PM
Post: #55
RE: Steve "USS" Cunningham
Steve to jest po prostu tak zajebisty człowiek, że aż nie umiem tego wyrazić. Wielki szacunek mam do niego.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-10-2014, 06:06 PM
Post: #56
RE: Steve "USS" Cunningham
Świetny człowiek, podejmujący wyzwania, wspaniały bokser, serce do walki, charakter - kapitalny pięściarz, naprawdę facet imponuje mi szczególnie w wadze ciężkiej. Walki z Fury'm, Adamkiem i Mansourem to wielkie mecze. Oby ograł tego Visinię czy jak to się pisze i szedł dalej, taki Kliczko zamiast brać na pretendentów różnych patałachów mógłby dać szansę Steve'ovi, przynajmniej by miał pieniądze na leczenie córeczki, choć z drugiej strony Kliczko mógłby mu zabrać dużo zdrowia.

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcSZ6HrOgUZARUBPDT4RLFV...mKD--0RfJQ]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
19-10-2014, 04:08 AM
Post: #57
RE: Steve "USS" Cunningham
Cunningham przed czasem! Big Grin
Visinia w ringu był cięższy 30kg.

Za główną "W piątej rundzie popularny "USS" sam znalazł się na deskach. Wstał jednak i w szóstej całkowicie zdominował osłabionego przeciwnika. W siódmej ta przewaga była już bardzo wyraźna i porozbijany, pokrwawiony Visinia pozostał na stołku przed ósmą odsłoną."

Ale wypas, cieszy się pewnie całe forum Smile
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
19-10-2014, 05:01 AM
Post: #58
RE: Steve "USS" Cunningham
To nie był raczej nokdaun. Po prostu Visinia był o tyle silniejszy, że cios w gardę jak popchnął Steve'a że się przewrócił. W dodatku był wtedy w momencie odskakiwania od lin, więc tym bardziej był podatny na takie coś. Ogólnie fajna walka z tego co widziałem na powtórkach podczas wywiadu ze Stevem, muszę zobaczyć całą walkę.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
19-10-2014, 01:05 PM
Post: #59
RE: Steve "USS" Cunningham
Cunningham robił co chciał przez całą walkę Shy
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
19-10-2014, 04:27 PM
Post: #60
RE: Steve "USS" Cunningham
@redd
Oglądałeś USSa? Później wrzucę małą notkę ze swoimi wrażeniami z walki Smile

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcSZ6HrOgUZARUBPDT4RLFV...mKD--0RfJQ]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości