Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 2 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Manny Pacquiao vs Timothy Bradley
08-06-2012, 12:04 PM
Post: #21
RE: Manny Pacquiao vs Timothy Bradley
Mój typ to zwycięstwo Filipińczyka, ale myślę że kilka rund uda się Bradleyoqi urwać, jednak Pacquaio wygra wyraźnie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
09-06-2012, 08:48 AM
Post: #22
RE: Manny Pacquiao vs Timothy Bradley
Ale napinka na ważeniu Bradleya... Smile a Manny Pacquiao ciągle uśmiechnięty. Nawet przy Face to face gdy Bradley próbował go zeżreć wzrokiem to ten po prostu się uśmiechnął. Pytanie tylko czy to jest taki uśmiech strachu czy może szyderczy? albo po prostu na prawdę go Bradley rozśmieszył Big Grin tak czy inaczej zapowiada się fajna walka. Z jednej strony chciałbym sensacji i wygranej Bradleya a z drugiej po tym wszystkich co powiedział, za to, że jest taki pewny siebie ( ten cyrk z biletami itd ) chciałbym żeby ktoś wybił mu tą pewność siebie z głowy i zapewne Pacquiao to zrobi. W razie wygranej Bradley będzie drugim Mayweatherem... poczuje się tak pewny siebie, że będzie każdego obrażał. No, ale spójrzmy prawdzie w oczy, czym Bradley może zaskoczyć takiego wojownika jak Pacquiao... nie z takimi jak on Manny sobie radził a z tego co wiem Bradley wygrał po dość kontrowersyjnym wyniku z Devonem Alexandrem. Będzie ciekawie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
09-06-2012, 10:06 AM
Post: #23
RE: Manny Pacquiao vs Timothy Bradley
Jestem bardzo ciekawy tej walki. Pacquiao najcięższy w karierze i zaprezentował sylwetkę gorszą niż zawsze (może to o czymś świadczyć, ale... nie musi). Bradley strasznie pewny siebie, ale akurat to mi nie przeszkadza. Wolę takich kozaków, niż "miłych facetów" przybijających co chwilę piątkę z mistrzem. Interesuje mnie taktyka Bradleya, wątpię aby poszedł na wymianę. Raczej poszuka serii ciosów i ucieczki, może być brudna walka z masą klinczy. Bardzo chciałbym niespodzianki, ale przede wszystkim liczę na świetny pojedynek. Jednego się za to obawiam. W walkach mańkut kontra ortodoks często dochodzi do zderzeń głowami. Bradley do tego ma spore tendencje do atakowania głową, a Pac Man jest podatny na rozcięcia. Specjalnie nie zdziwię się po którejś rundzie zostaną podliczone punkty ze względu na "accidental headbutt"
AdamekFightPL
Wynik walki był sprawiedliwy i Bradley odniósł zasłużone zwycięstwo z Alexandrem. Faktem, który wzbudził kontrowersje było to, że przerwano walkę na skutek rozcięć Alexandra, których ten nabawił się obrywając z byka od Tima.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
09-06-2012, 11:06 AM
Post: #24
RE: Manny Pacquiao vs Timothy Bradley
@redd
O widzisz, nie wiedziałem o tym Smile
Znajdź wszystkie posty użytkownika
09-06-2012, 04:28 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-06-2012 04:52 PM przez Jerome.)
Post: #25
RE: Manny Pacquiao vs Timothy Bradley
@redd
Uprzedziłeś mnie komentarzem, że wynik był sprawiedliwy Tongue
Zgadzam się też, że lepsi są kozacy niż grzeczni chłopcy.
Obejrzyjcie sobie weight-in Klitschko v Sosnowski i zobaczcie jaka siara z tymi piątkami..
Vitek po którymś razie już ściskał tę dłoń z takim wy***niem, że aż się śmiać chce Tongue
Polecam ;]
Hehehehe ;]
Ale kozazkie ważenie Tongue Nie ma siary ale nie ma lipy Big Grin Najlepsze jest to, że Tim ma zajebistą klate i łapy a pleców nie ma wcale ;] Manny lekko stłamszony moim zdaniem ale nie to, że się boi.. Taki jakiś zakręcony. Może wstyd mu za wagę? Mam nadzieję, że przeszkodzi mu ona w swoim planie taktycznym ;D

[Obrazek: floyd-mayweather-victor-ortiz.gif?w=660]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
10-06-2012, 06:22 AM
Post: #26
RE: Manny Pacquiao vs Timothy Bradley
I jest nowy "mistrz"...
Szkoda gadać, moim zdaniem okrutny wał. Walkę punktowałem 116-113 dla Pacquiao. Gdzie 7 rund dla Bradleya? Zdecydowana ich większość nawet nie była problematyczna, może były z dwie remisowe. Niszczenia boksu przez dziada Aruma ciąg dalszy. Pacquiao wprawdzie jest już po swoim prime, ale to ciągle bardzo dobry bokser... Kompletnie nie rozumiem tej decyzji, przecież Bradley raczej tłumów nie porwie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
10-06-2012, 06:29 AM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-06-2012 06:29 AM przez Beryl.)
Post: #27
RE: Manny Pacquiao vs Timothy Bradley
Kpina, żenada, komedia? Nie wiem jak to nazwać...
Boks coraz bardziej schodzi na psy, no ludzie bez przesady przecież to było tak perfidne, że ręce opadają.
Jedno wielkie szambo...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
10-06-2012, 07:24 AM
Post: #28
RE: Manny Pacquiao vs Timothy Bradley
Wałek chyba był, ale... sprawa jest trochę bardziej skomplikowana. Zacznijmy od tego, że wyjście na ring bez rozgrzewki było ze strony Pacmana bardzo nieprofesjonalne. Efekt był taki, że przegrał dwie pierwsze rundy, zanim wreszcie złapał właściwy rytm. Niektórzy co prawda zaliczają 1 rundę Pacmanowi, ale na zasadzie, że wyrównane liczy się dla mistrza. Owszem była wyrównana, ale z nieznaczną przewagą Bradleya. Rundy od 3 do 9 w zasadzie były dla Pacquiao, ale w kilku z nich to była naprawdę minimalna przewaga. Trzy ostatnie za to wyraźnie wygrał Bradley i potwierdziło się, że Manny w końcówkach walk wysiada kondycyjnie. Poza tym raził mnie kompletny brak jakiejkolwiek myśli taktycznej w jego poczynaniach. Widać było tylko chęć znokautowania Bradleya, z czego nic nie wyszło. Tempo jednostajne do bólu. Za to Bradley miał taktykę i to niegłupią. Wyraźnie bał się siły ciosów Manny'ego i nie szedł do przodu jak czołg, jak to robi zwykle. Boksował zrywami i wyglądało, że ma szybsze ręce od przeciwnika. Reasumując, bokser lepszy przegrał i to raczej niesprawiedliwie, ale w dużej mierze jest sam sobie winien. Po raz kolejny nie przygotował się do walki tak, jak należało. Niestety, zaczyna też robić wrażenie boksera schyłkowego, który najlepsze lata ma za sobą.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
10-06-2012, 07:47 AM
Post: #29
RE: Manny Pacquiao vs Timothy Bradley
Bradley mówił, że będzie rewanż no i proszę Big Grin

[Obrazek: l0e2.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
10-06-2012, 11:53 AM
Post: #30
RE: Manny Pacquiao vs Timothy Bradley
Gratuluję tylko panu, który mówił w komentarzach, że postawił 300zł na Bradleya.
To już zdecydowanie nie ten Manny, który zdetronizował Hattona czy Cotto, ale to i tak wystarczyło żeby pewnie wypunktować Bradleya...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Wątek zamknięty 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości