Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 3 Głosów - 3.67 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Witalij Kliczko
19-04-2012, 08:24 PM
Post: #21
RE: Witalij Kliczko
@AdamekFightPL
No wiem, wiem..
@Maynard
Przepraszam Smile
@Adammobp
Ja jestem jednak pewien ;] Taki z prime też by nie wiele zdziałał. Vit to Vit...

[Obrazek: haye-wlad-exchange.gif]
They think they're good, I know I'm great ;]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
23-04-2012, 09:54 AM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-04-2012 09:57 AM przez AdamekFightPL.)
Post: #22
RE: Witalij Kliczko
@Maynard

Od słowa do słowa doszliśmy do Adamka i Gołoty Smile
@Adammobp

A ja uważam inaczej. Gołota nie wygrałby z Witem, ale dałby ciekawą walkę. Pamiętajmy, że Witalij nie potrafił nokautować rywali seriami ciosów tak jak zrobili to z Gołotą Lewis i Brewster. Myślę, że Gołocie pasowałby styl Witka, ale to tylko gdybanie. Mogę sobie co najwyżej wizualnie wyobrazić taki pojedynek, ale jak by on wyglądał w rzeczywistości tego nie wie nikt, ale np. z Władimirem z tamtych czasów Gołota miałby spore szansę wygrać ze względu na kruchą szczękę młodszego K.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
25-05-2012, 10:10 PM
Post: #23
RE: Witalij Kliczko
RP podało dziś kilka nazwisk dla Vitka. Seth Mitchell (25-0-1, 19 KO), Manuel Charr (21-0, 11 KO), Bermane Stiverne (22-1-1, 20 KO), Luis Ortiz (15-0, 12 KO) oraz Amerykanin Franklin Lawrence (17-2-2, 12 KO) no i nasz Mariusz Wach (27-0, 15KO). Jak dla mnie to wszyscy oprócz Seth'a to masakra. Mistrz WBC, odchodzący na emeryturę, na przedostatnią walkę w karierze chce brać jakiegoś leszcza. Zaraz wyskoczycie, że niby kogo ma brać. HELENIUSA!!! Dla mnie to na chwilę obecną jedyny porządny rywal dla niego. I nie to, że nie ma go w gronie potencjalnych rywali. Poraża mnie poziom poprzeczki stawianej przez K2. Boente, ten srebrny cymbał śmie mi mówić, że Haye się boi Vita a sam patrzy spokojnie na nazwiska typu Ortiz, Lawerence i ... CHARR! Ten buc, który wtargnął kiedyś na konferencje Władimira i machał zakupami z monopolu. Wtedy go tyrał jak psa a jak mu zakontraktują walkę, to będzie pieprzyć, że to solidny rywal przed pojedynkiem z Haye'em ( ;] ). Nie mogę na to patrzyć. Wszyscy w tym momencie przegrają przez KO do 5 rundy bądź 120-105. Helenius też ale w nim widzę go chociaż cień szansy, że trafi Vitka pare razy. Nie lubię Fina niemiłosiernie ale to jedyny przeciwnik godny pasa (mimo wałka z Chisorą). Nie widziałem ani razu tego Lawerenca i Ortiza. Co ta być?!

[Obrazek: haye-wlad-exchange.gif]
They think they're good, I know I'm great ;]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
26-05-2012, 06:57 AM
Post: #24
RE: Witalij Kliczko
Wyrolowany przez Haye'a Witalij nie ma za dużego pola manewru. Pojedynek z Heleniusem byłby interesujący, ale jest mało realny. Trudno oczekiwać od Heleniusa, żeby zaraz po długiej kontuzji rzucił się do walki z Witalijem, tym bardziej w sytuacji, kiedy ogłoszono go obowiązkowym rywalem dla Pulewa. Co do podanej powyżej szóstki potencjalnych rywali Witalija, to warto przeanalizować każdego z osobna.

Mitchell - opcja chyba najciekawsza pod względem sportowym i najatrakcyjniejsza finansowo (Wielka Nadzieja Amerykanów !). Prezentuje styl zbliżony do Chisory i z tego powodu może nie pasować Wiitalijowi.

Lawrence - bokser dobry technicznie, któremu należy się walka o pas mistrzowski za dotychczasowy dorobek. Rewelacji jednak spodziewać się po nim nie można. Finansowo też, bo bliżej mu do weterana, niż prospekta.

Charr - walka Witalija z nim to byłby kabaret, ale w Niemczech mogłaby się całkiem dobrze sprzedać.

Ortiz - cepiarz zbliżony do Charra, chociaż trochę szybszy. Finansowo niewypał, bo jest nieznany zarówno w Europie, jak i w Ameryce.

Stiverne - niby łatwy przeciwnik, ale ryzyko oberwania jakiegoś "lucky puncha" dla Witalija istnieje, bo to jeden z najsilniej bijących bokserów na świecie. Walka w Kanadzie mogłaby przynieść finansowy sukces z uwagi na liczną ukraińską diasporę w tym kraju.

Wach - trochę słabszy cios od Stiverne'a, ale także pewne niewielkie niebezpieczeństwo dla Witalija. Finansowo mógłby być sukces, gdyby pojedynek odbył się w Polsce na dużym stadionie.

http://www.the-best-boxers.comIdea
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
26-05-2012, 10:03 AM
Post: #25
RE: Witalij Kliczko
Helenius byłby obecnie najlepszą opcją. Jednak długa przerwa po kontuzji przekreśla jego kandydaturę. Ciekawe, czy Sauerland zorganizuje walkę Heleniusa z Pulewem. Byłoby bardzo interesująco.

Co do reszty potencjalnych przeciwników widziałbym to tak:

1. Mitchell - Najatrakcyjniejszy sportowo i marketingowo. Tak jak Hugo zauważył, Mitchell stał się "Wielką Nadzieją Amerykanów", pewnie HBO nadawałoby tę walkę. Jako, że Seth jest młody i głodny sukcesów mógłby dać kilka dobrych rund.
2. Lawrence - Pokonani rywale przemawiają za nim. Rozbił bardzo solidnego Estradę, znokautował Whitakera i Gaverna. Z tego co widziałem jest duży, silny i ma mocny cios. Jako pretendent nie jest zły.
3. Stiverne - Pamiętam jego występ z powolnym i otłuszczonym Austinem, gdzie do momentu KO przegrywał walkę. Jest surowy i mułowaty, ale jak przyjebie to klękajcie narody.

Wach i Charr - nie rozważam poważnie tych kandydatur. Chociaż Wachowi jako rodakowi życzę tej walki, w końcu spore wyzwanie sportowe i wielka kasa.
O Ortizie jedynie czytałem (pozytywy), ale nie widziałem więc się nie wypowiadam.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
26-05-2012, 10:30 AM
Post: #26
Bug RE: Witalij Kliczko
Ciekawe czemu nie Bojcow? Gdyby walczyli w Rosji, to by pewnie był najkorzystniejszy finansowo wariant.

Co do poziomu potencjalnych rywali - nie zapominajcie, że większość czołówki po prostu boi się z nim walczyć. Jak to mówią "nie są jeszcze gotowi".
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
26-05-2012, 01:50 PM
Post: #27
RE: Witalij Kliczko
Jakiej człówki? Adamek walczy z Eddiem, Haye z Chisorą, Povietkin (o zgrozo) z Rahmanem (potem jeszcze z Huck'iem 2 raz), Arreola (następny :[ ) z jakimś bumem czeka na Wołodię a Helenius dopiero po kontuzji celuje w Pulev'a (o matko).

Czołówka jest zajęta. Wtedy daje się szansę prospektom ale z szansą a nie takiemu np. Ortizowi. Mittchel nie da rady. Dużo pracy jeszcze, jak Szpila.

[Obrazek: haye-wlad-exchange.gif]
They think they're good, I know I'm great ;]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
26-05-2012, 06:54 PM
Post: #28
Bug RE: Witalij Kliczko
(26-05-2012 01:50 PM)Jerome napisał(a):  Czołówka jest zajęta.
To że jest zajęta, to właśnie ładna wymówka. Gdyby taki Powietkin, nie był tchórzem, to olałby starego Rahmana.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
30-05-2012, 05:11 PM
Post: #29
RE: Witalij Kliczko
Szkoda gadać. Huck ma rację Big Grin Vitek woli sięgać po ogórka z plantacji o nazwie "Ranking WBC". Nie mam tu na myśli Wacha czy Mitchell'a tylko Ortiza, Stiverne'a, Weliwera...

Albo w sumie niech Vitek zawalczy z Chauncy Weliwerem. Jeśli go nie znokautuje w 1 rundzie to da się tylko poznać z tej prawdziwej (moim zdaniem) strony. Ale to będzie komedia Tongue większa niż "napad" Wołodii na Mormecka Tongue Tongue

[Obrazek: haye-wlad-exchange.gif]
They think they're good, I know I'm great ;]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
30-05-2012, 07:06 PM
Post: #30
RE: Witalij Kliczko
Nom niestety Witalij nie ma z kim walczyć Smile jeżeli tak dalej pójdzie to czołówka oleje braci Kliczko i będą walczyć między sobą. Jeżeli nie walka z Wachem to może ten nieszczęsny Charr z WBC Diamond Smile walka była by krótka jak z Mormeckiem, ale może ten gość robił by show, że chociaż konferencje i ważenie będzie można sobie pooglądać. A swoją drogą wszyscy śmieją się z tego Charra i nikt nie daje mu najmniejszych szans z Kliczką. Przypomina mi to pewną sytuację z filmu ''Wielka biała pięść'' ( film o boksie ale okropnie pokręcony Big Grin ) gdzie pewien gość co chwile startował do mistrza mówiąc jaki to on nie jest mocny ( jak Charr kiedy wparował ze swoim pasem wbc diamond na konferencję prasową ) a wszyscy dookoła śmiali się z niego. Pod koniec filmu kiedy była finałowa walka a mistrz obronił swój pas wszedł do ringu doszło między nimi do sprzeczki i zaczęli się boksować i o dziwo ten ''pyskacz'' znokautował obecnego mistrza wagi ciężkiej Big Grin ciekawa sytuacja. Może nie doceniamy tak tego Charra a to on jest tym wybrańcem, którym a zastopować dominację braci Kliczko ;D kto wie ? oczywiście robię sobie żarty a taka sytuacja raczej nie będzie miała miejsca Big Grin
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości