Ankieta: Kto wygra walkę wieczoru?
Adamek przed czasem
Adamek na punkty
Miller przed czasem
Miller na punkty
Będzie remis
[Wyniki ankiety]
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.
Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Miller vs Adamek (6.10.2018 - Chicago)
09-08-2018, 01:32 PM
Post: #1
Miller vs Adamek (6.10.2018 - Chicago)
6 października na gali Eddiego Hearna odbędzie się gala gdzie w walce wieczoru zmierzą się Jarell Miller i Tomasz Adamek.

Miller to nowa siła w kategorii ciężkiej - trzydziestolatek ma na koncie m.in. zwycięstwo z Wachem, Duhapaus i Geraldem Washingtonem. Z 21 walk wygrał 18 przed czasem.

Adamka nie trzeba przedstawiać - więc sobie odpuszczę Wink

Dla Tomka jest to ostatnia lub przedostatnia walka w karierze. Długofalowy plan reaktywacji Górala przez Mateusza Borka zakładał zakończenie kariery na przełomie 2018 i 2019 roku co prawdopodobnie będzie miało miejsce. Celem dla Adamka jest wygranie tej potyczki i "duża walka" na koniec kariery, być może nawet title-shot.

Miller z kolei jest w zupełnie innym miejscu - dopiero rozpoczyna swoją karierę, jest bardzo wysoko w kilku rankingach i czekając na title-shota od zajętych Wildera i Joshuy, dla podtrzymania aktywności zdecydował się na pojedynek z Adamkiem (wcześniej miał być Szpilka co pokazuje, że nie chodzi tutaj o wyzwanie sportowe ale dobrą sprzedaż biletów na gali organizowanej w "polskim" Chicago).

Osobiście uważam, że Adamek nie ma żadnych szans na wygraną a prawdziwym sukcesem będzie dotrwanie do końca dystansu. Jednak nie spodziewam się tego - dla mnie Miller wygra to przed czasem. Jeżeli pójdzie bardzo źle z punktu widzenia Polaka to skończy Adamkowi karierę. W typowym wariancie zakładam jednak "zwykłe" pobicie i poddanie przez sędziego.

Skoro Molina usadził Tomka to tym bardziej zrobi to Miller - do tego chłopak jest ruchliwy, żwawy i wydolny przez co Adamkowi będzie dużo trudniej unikać jego ataków. Sam Tomek nie ma żadnej szansy na zrobienie krzywdy przeciwnikowi i może starać się go co najwyżej wypykać z dystansu, ale do tego Miller musiałby zawalczyć dużo gorzej niż w trzech ostatnich pojedynkach (a takie rzeczy raczej trudno zakładać).

Pomijając jakieś cuda w stylu chory/kontuzjowany Miller, cep zagłady itd. to tu raczej nie ma co gdybać.
Trochę irytują mnie teksty w internecie o tym, że się nie docenia Adamka w Polsce, a Amerykanie nazywają go z szacunkiem legendą boksu. Tylko że jedno drugiemu nie zaprzecza.

Oczywiście, że Adamek to kawał fajnej historii boksu i nikt temu nie przeczy - ale szanowanie boksera i jego osiągnięcia to jedno, a trzeźwa ocena sytuacji i sportowych szans to co innego.
Amerykanie mogą być uprzejmi (bo zależy im na dobrym wyniku finansowym gali) więc zamiast rozwodzić się nad szansami Adamka to podkreślają jakim był bokserem i ile osiągnął.
Jakbym miał sprzedać tę walkę też bym głosił pojedynek niepokonanego obiecującego Amerykanina z mistrzem dwóch kategorii wagowych, pretendentem do tytułu wagi ciężkiej zamiast z podstarzałym weteranem który bazował na odporności i szybkości, a dziś została mu tylko szybkość.


Typ: Miller przed czasem.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
09-08-2018, 01:42 PM
Post: #2
RE: Miller vs Adamek (6.10.2018 - Chicago)
Cytat:Trochę irytują mnie teksty w internecie o tym, że się nie docenia Adamka w Polsce, a Amerykanie nazywają go z szacunkiem legendą boksu. Tylko że jedno drugiemu nie zaprzecza.

Mnie najbardziej rozśmieszył głos pana Przemka Garczarczyka, który dokładnie to powiedział. Szczególnie Tomka szacunkiem darzy np. Dan Rafael, piszący, że Adamek jest bokserem skończonym i do niczego się nie nadaje Tongue I nie jest to jedyny taki głos, tylko ciężko skojarzyć mi nazwiska innych zagranicznych dziennikarzy, piszących o boksie.

Mam wrażenie, że w Polsce ocenia się szanse bardzo realnie, po prostu. Czy jak ja napiszę, że Miller faworytem 90/10 to znaczy, że nie szanuję Adamka? Wcale nie! Ja go szanuję zdecydowanie bardziej od Millera, tylko 6 października 2018 roku tak widzę ich szanse w bezpośrednim starciu. U nas ogólnie przyjęła się taka niezrozumiała moda w Polsce, że krytykowanie kogoś czy pisanie, że nie jest faworytem = brak szacunku.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
09-08-2018, 02:13 PM
Post: #3
RE: Miller vs Adamek (6.10.2018 - Chicago)
W temacie tej walki trudno cokolwiek napisać i można mieć jedynie nadzieje na... ciekawy undercard. Walka wieczoru to mismatch, Adamek nie da rady uciekać przez 10-12 rund przed znacznie młodszym, ponad 130 kilogramowym nosorożcem o dobrej kondycji i ofensywnym stylu. Wynik będzie więc taki, że Amerykanin raczej wcześniej niż później w końcu Adamka dopadnie i już nie wypuści. Nie jest wprawdzie jakimś mistrzem jednego uderzenia, jednak zadaje ich dużo i na tyle silnych, żeby bez trudu rozstrzelać podstarzałą polską legendę. Nie wiem, po co Adamek brał tę walkę tuż przed zakończeniem kariery, bo jedyne co zyska to trochę kasy, którą przy odrobinie pecha w całości wyda na rekonwalescencję. W ogóle szykuje się kolejny pogrom Polaków w wadze ciężkiej, bo Kownacki z Martinem też sobie nie poradzi. Znacznie lepsze byłoby zestawienie Millera właśnie z Martinem, tutaj szanse rozkładałyby się mniej więcej po równo.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
09-08-2018, 02:53 PM
Post: #4
RE: Miller vs Adamek (6.10.2018 - Chicago)
Ja myślę że tu chodzi tylko i wyłącznie o pieniążki, akurat Adamek na każdym kroku powtarza że są dla niego ważne i pewnie wierzy że dzięki swojej szybkości i doświadczeniu zminimalizuje zagrożenie i po prostu zarobi kilkaset tysięcy złotych (może milion) za tę potyczkę.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
10-08-2018, 02:27 PM
Post: #5
RE: Miller vs Adamek (6.10.2018 - Chicago)
Miller to żart, ale Adamek był skończony już dawno temu, co dopiero teraz. Ale nie ma się co go za dużo czepiać, ciężko pracował przez kilkanaście, a teraz to już w zasadzie kilkadziesiąt lat, żeby wyrobić sobie jakąś markę i popularność i teraz chce to spieniężyć, nie ma w tym nic złego. Jak mu się chce to niech sobie walczy, tym bardziej jeżeli odwodzi go to od pomysłów typu "Adamek w polityce", bo drugiej takiej kompromitacji ta planeta nie dźwignie.

[Obrazek: VWrnMgK.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
10-08-2018, 03:34 PM
Post: #6
RE: Miller vs Adamek (6.10.2018 - Chicago)
Mam a w zasadzie miałem nadzieję że po wpierniczu od Millera Tomasz odpuści już sobie boks. Z drugiej strony Krzych tutaj przypomniał o politycznej "karierze" Górala i w sumie to ja już wolę niech boksuje aż do śmierci.
Co do samej walki to będę zdziwiony jeśli Tomek nie zejdzie z ringu znokautowany. A gdyby jakimś cudem udało by mu się wygrać to będzie znaczyć że oprócz dosłownie kilku czołowych bokserów ta kategoria jest słabiutka. Jednak nic na to nie wskazuje.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
10-08-2018, 04:32 PM
Post: #7
RE: Miller vs Adamek (6.10.2018 - Chicago)
Zagłosowałem w ankiecie na to, że Jarrell Miler wygra przez KO/TKO, a teraz przedstawię opinię na temat tego starcia.

Z jednej strony wielka nadzieja wagi ciężkiej Jarrell Miller. Na rozkładzie na takich solidnych bokserów jak: Donnovan Dennis, czy Akhror Muralimow. Ten pierwszy jest znany z tego, że doszedł do finału turnieju Boxcino, gdzie przegrał przed czasem z Andrejem Fedosovem. Muralimow swego czasu był w TOP 50 wagi ciężkiej wg. boxreca. Oczywiście poza conajwyżej solidnymi bokserami pokonywał także Johanna Duhaupasa, Geralda Washinghtona czy Mariusza Wacha. Na ten etap jest tak dosyć dobrze prowadzony, ale mogło być lepiej. Miał walczyć z Pulewem, ale obawa przed wałkiem na terenie rywala doprowadziła do rezygnacji. Inną przyczyną rezygnacji była niska gaża. Teraz będzie walczył z Adamkiem, który jest past prime. Szczerze pomyślmy sobie, czy obecny Adamek ma choć iluzoryczne szanse na pokonanie niepokonanego rywala? Oczywiście, że nie. Adamek z swojego prime szanse na pokonanie Milera miałby dużo wyższe, a obecnie jeśli Adamek przetrwa pełen dystans, to i tak będzie duży sukces. Co do Milera na początku kariery zremisował z Joey'em Dawejko w walce zakontraktowanej na 4 rundy. Było to co prawda w 2013 roku, lecz w październiku 2015 pukał do TOP 50. Gdyby doszło do rewanżu z Dawejką, to Miller tym razem by wygrał przed czasem. A co do Adamka, jeśli przegra, to albo niech kończy karierę, albo niech stoczy walkę z zwycięscą walki Wach vs Szpilka. W ten sposób wyłonilibyśmy najlepszego Polskiego boksera wagi ciężkiej, gdyż Kownacki ma Amerykański paszport, gdyby nie to liderem byłby właśnie on. Mój typ - Miler KO/TKO do 9 rundy
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości